czwartek, 12 grudnia 2019

* abecadło pod lupą *


Na każdej stronie widnieje jedna litera, na której przez dołączoną do książki lupę szukamy zabawnych obrazków – zastosowana technika graficzna sprawia, że nie są widoczne na pierwszy rzut oka.


Dzisiaj zapraszam was na wielką wyprawę do świata liter :-) Jeśli lubicie tak jak ja książki, które łączą w sobie naukę i zabawę na pewno zwrócicie uwagę na ten tytuł ;-) :-) Ja jestem nim zachowywana :-) "Abecadło pod lubą" to rewelacyjna książka dla każdego kilkulatka. Eugenia Wasylczenko stworzyła projekt, który został doceniony i wyróżniony zarówno przez samych czytelników, jak i jury w konkursie dyplomowym. Ten fakt tylko potwierdza moje spostrzeżenia, dla mnie bowiem ta książka jest fantastyczna :-) Myślę, że ten tytuł zafascynuje nie tylko przedszkolaki, ale również ich starsze rodzeństwo i na pewno bardzo szybko dołączy do tych lubianych przez całą rodzinę. "Czytanie" tej książki to bowiem wspaniała zabawa dla wszystkich, tych małych i dużych ;-) :-) "Gdzie się ukryła planeta w pieluszce, piramida z pomidorów i pieniądze na patyku?" Czas wyruszyć na poszukiwania ;-) :-) Na każdej stronie książki znajdziecie ogromną literę, która skrywa w sobie zabawne obrazki. Można je odszukać tylko i wyłącznie za pomocą dołączonej specjalnej lupy. Za jej sprawą na pewno odkryjecie alfabet jakiego jeszcze nie znacie ;-) Jak już uda się wam odnaleźć wszystkie obrazki możecie z nich ułożyć ciekawą opowieść :-) Myślę, że niejednokrotnie wasza wyobraźnia was zaskoczy ;-) :-) Ta książka przede wszystkim uczy nasze dzieci alfabetu, ale również wzbogaca ich słownictwo, rozwija umiejętność tworzenia opowieści i na pewno jest gwarancją wspaniałej zabawy :-) Serdecznie polecam!



moja ocena książki 6/6
moja ocena okładki 6/6
moja ocena ilustracji 5/6




Eugenia Wasylczenko "Abecadło pod lupą"
Wydawnictwo Mamania
Wydanie I
Warszawa 2019



  Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Mamania :-)



6 komentarzy :

  1. Zapewne się domyślasz, że ta książka zdecydowanie wpadła mi w oko, muszę ją mieć!
    pozdrawiam serdecznie znad filiżanki kawy :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Kupię ją dla mojego chrześniaka. 😊

    OdpowiedzUsuń
  3. Wszystko było by OK ale za tą cenę jakość lupy powinna być o wiele większa.. A tutaj widać, że zdarzyła się podobna historia co u nas.. Lupa na pół "pękła", jest brzydkie zagniecenie. Tak być nie powinno.. Sam pomysł fajny - tylko ta sflaczała lupa napełnia czarę goryczy i zniechęca dziecko do zabawy z książką.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nam lupa tylko lekko się zagięła, ale nie pękła i jakoś nas to nie zniechęciło do samej książki. Zabawki, rzeczy i nawet książeczki użytkowane przez dzieci się niszczą, to jest wpisane w dziecięcą zabawę. Chętnie poznam osobę, z którą teraz rozmawiam. Proszę na przyszłość pisząc takie opinie mieć dowagę się ujawnić. Pozdrawiam!

      Usuń