wtorek, 11 czerwca 2019

* bajki mariackie *


"Skąd wzięły się wiewiórki na krakowskim Rynku? Dlaczego jedna z wież kościoła Mariackiego jest wyższa od drugiej? Kiedy i dlaczego Karol Wojtyła po raz pierwszy odwiedził Kraków? " Jeśli jesteście ciekawi odpowiedzi na te pytania zachęcam was do lektury "Bajek mariackich" Naprawdę warto :-)






Kilka polskich miast darzę większym sentymentem niż pozostałe, wśród nich jest zdecydowanie Kraków. To miasto studenckie mojej mamy i mojej siostry. To zatem wspomnienia studenckie z lat 60. i 90. ;-) :-) Całe swoje dzieciństwo słyszałam o Nawojce, Rotundzie, Piwnicy pod Baranami, Collegium Novum, Collegium Maius, Sukiennicach, Kościele Mariackim, Adasiu ;-) pod którym spotykali się zakochani, Tetarze Starym, Teatrze im. Juliusza Słowackiego, Juwenaliach, "Gołębniku" [patrz katedrze filologii polskiej, Ogrodzie Botanicznym, Wydziale Biologii i Nauk o Ziemi, cukierni u Jacka i Moniki ;-) :-) Pierwszy raz do Krakowa pojechałam jako kilkuletnia dziewczynka i już wtedy chodziłam ulicami tego miasta odtwarzając wspomnienia moich ukochanych dziewczyn :-) :-) Bardzo szybko Kraków stał się punktem obowiązkowym naszych rodzinnych wakacyjnych wypraw. Tak było do śmierci mojego taty... Niestety zmarł własnie w Krakowie i jakoś tak na moment chciałyśmy wszystkie zapomnieć o tym miejscu. Do tego stopnia, że moja A. nie była ani razu w Krakowie a ma już 5 lat!!!! Powoli odczarowujemy to miasto i odkrywamy je na nowo. Zresztą w najbliższych planach mamy wyjazd do Karkowa, ponieważ moja A. chce znaleźć wiewiórkę Basie na krakowskim Rynku, zobaczyć Smoka Wawelskiego, zwiedzić Wawel, Kościół Mariacki, pochodzić po Sukiennicach, a wszystko to za sprawą "Bajek mariackich" :-) Ta książka to był strzał w dziesiątkę. Czytając baśnie i legendy dotyczące Krakowa moja A. siedziała jak zaczarowana. To wspaniałe, mądre i pouczające opowieści. Jak we wszystkich baśniach pojawia się w nich dobro i zło, ale to właśnie dobro zawsze zwycięża. W tej uroczej i przepięknie wydanej książce znalazły się legendy stare i napisane na nowo. Myślę, że zaskoczą one zarówno małych, jak i dużych czytelników. Jeśli chcecie wiedzieć kim naprawdę była wiewiórka z krakowskiego Rynku, za co Lolek tak pokochał Kraków, skąd wziął się najsłynniejszy na całym świecie hejnał mariacki i czym były żółte ciżemki musicie przeczytać "Bajki mariackie" :-) Myślę, że będzie to wspaniała lektura dla każdego książkowego mola ;-) :-) 


moja ocena książki 4/5
moja ocena okładki 5/5
moja ocena ilustracji 4/5



Ewa K. Czaczkowska "Bajki mariackie"
ilustracje Katarzyna Fus 
Wydawnictwo Znak Emotikon
Kraków 2019


Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Znak Emotikon :-) 



2 komentarze :