czwartek, 17 sierpnia 2017

* moje podróże z lotką *


" Pasjonująca lektura dla wszystkich zainteresowanych życiem społecznym w Polsce powojennej"




Pierwsze zetknięcie z książką jest niezwykle ważne. Po przeczytaniu zaledwie kilku zdań możemy być nią oczarowani lub wręcz przeciwnie. W przypadku czytania książek biograficznych i autobiograficznych jest to jeszcze ważniejsze. Wzięcie ich do ręki to przecież nic innego jak spotkanie przy kawie z osobą, której ona dotyczy. Może nas sobą zauroczyć, albo zniechęcić. Wspomnienia kobiety aktywnej, jak o sobie mówi sama autorka zachwycają. Jadwiga Ślawska - Szalewicz to osoba odważna, aktywna, niezależna i zdeterminowana. Narracja jej książki jest przez to szczera, pasjonująca i autentyczna. Wcześniej nic nie wiedziałam na temat wielkich nazwisk badmintona. Nigdy jakoś specjalnie nie interesowałam się sportem. Wiem, to co powinnam wiedzieć, żeby nie wypaść na totalnego ignoranta, ale nie jest to mój konik. Z dużą rezerwą zatem wzięłam do ręki "Moje podróże z lotką". Zaczęłam czytać i zostałam oczarowana światem Jadwigi Ślawskiej - Szalewicz. Cieszę się, że zdecydowałam się na lekturę jej wspomnień. Od momentu narodzin podczas bombardowania, przez dzieciństwo w zrujnowanej Warszawie, naukę w szkole przy Smoczej, studia aż po karierę sportową nie możemy oderwać się od czytania. Jej życie było pełne nieoczekiwanych zwrotów akcji,  niezwykłych wydarzeń i emocjonujących spotkań. To, co ciekawe w tej książce to również świat sportu widziany od kuchni. To sprawia, że te wspomnienia są jeszcze bardziej interesujące. Nagle poznajemy świat, którego już nie ma. Świat, który momentami wzrusza, przeraża, bawi i fascynuje. Warto przenieść się w czasie i zainteresować sportem i życiem w powojennej Polsce.  


moja ocena książki 4/5
moja ocena okładki 4/5


autor: Jadwiga Ślawska - Szalewicz 
tytuł: "Moje podróże z lotką"
Edipresse Książki
Warszawa 2017 
ISBN: 978-83-7945-734-2



Za możliwość przeczytania książki dziękuję  Edipresse Książki :-) :-)