wtorek, 25 lipca 2017

* śmierć przewodnika rzecznego *


"Straszna, brutalna, tragiczna i piękna"


autor: Richard Flanagan
tytuł: "Śmierć przewodnika rzecznego"
tytuł oryginału: "Death of a River Guide"
tłumaczenie: Maciej Świerkocki
Wydawnictwo Literackie, 2017
Wydanie pierwsze
ISBN 978-83-08-06358-3



"Śmierć przewodnika rzecznego" nie jest prozą łatwą, lekką i przyjemną. Nie jest to zatem typowa książka wakacyjna, ale w wolnej chwili warto po nią sięgnąć, nawet będąc na urlopie. Ta książka zmusza nas do myślenia i skłania do refleksji. Jest tak jak zapowiada cytat na jej okładce: "straszna, brutalna, tragiczna i piękna". To naprawdę kawał dobrej literatury, warto się z nią zmierzyć. Jej głównym bohaterem jest Aljaz Cosini, dobiegający czterdziestki przewodnik rzeczny, który wyrusza w swoją ostatnią podróż, dosłownie i metaforycznie. Ta zawodowa wycieczka z turystami, w którą wyrusza po długiej przerwie na prośbę swojego szefa, okazuje się być ostatnią wyprawą w jego życiu. Chcąc ratować jednego z turystów ulega on wypadkowi, wpada do rzeki i zostaje porwany przez jej nurt. W pewnym momencie dociera do miejsca, z którego nie może się wydostać. Mimo tego unieruchomienia dalej wędruje tym razem już metaforycznie, znajdując się na granicy jawy i snu, życia i śmierci. Wspomina swoje dzieciństwo, młodość, różne etapy dorosłego życia, ale opisuje także brutalną historię Tasmanii oraz wspomina swoich przodków, których życie skrywa różne tajemnice, niekiedy bardzo bolesne i mrożące krew w żyłach. W tej książce są fragmenty, z którymi czytelnik nie potrafi się rozstać. Pochłaniają go bez reszty, są tak mocne i brutalne, że brakuje nam tchu. Mamy wrażenie, że toniemy razem z głównym bohaterem, ale nie możemy przestać czytać. Z tych rożnych wizji i wyobrażeń rzecznego przewodnika nie wyłania się jedna całość są to raczej strzępki wspomnień, pojedyncze obrazy, które przychodzą i odchodzą. Czytelnik musi sam sobie je poukładać w pewien ciąg zdarzeń. Jest to zatem tekst dla uważnego i wymagającego odbiorcy. To, co zalicza powieść Richarda Flanagana do książek z tak zwanej górnej półki to nie tylko nietypowa fabuła, ale również narracja, styl i język. Flanagan pisze sugestywnie, obrazowo, żywiołowo i niezwykle emocjonalnie. Ten australijski powieściopisarz wręcz bawi się narracją, łącząc narrację pierwszoosobową z narratorem wszechwiedzącym. To "prawdziwy majstersztyk". To także "porywająca opowieść o nadziei, utracie i demonach przeszłości, od których nie ma ucieczki". 

moja ocena książki 4/5
moja ocena okładki 5/5


 Za możliwość przeczytania książki dziękuję Wydawnictwu Literackiemu :-) :-) :-)

Za możliwość zrobienia zdjęć w pięknej scenerii dziękuję A. i M. :-) :-)