niedziela, 26 lutego 2017

* przenosiny historia bez słów *


Historia bez słów za każdym razem i przez każdego może być opowiedziana inaczej.



Arthur Geisert "Przenosiny. Historia bez słów"
tytuł oryginału: " La grosse graine"
Wydawnictwo Zakamarki
Wydanie pierwsze 
Poznań 2017
ISBN 978-83-7776-134-2


... Przenosiny  Arthura Geiserta to jedna z książek w serii Historia bez słów ... w tej serii ukazały się jeszcze dwie inne pozycje ... sam pomysł z Historiami bez słów wydaje mi się genialny ... takie "czytanie" bardzo rozwija wyobraźnię i jest rewelacyjnym sposobem na kreatywne spędzanie czasu z dzieckiem ... z założenia to "czytanie" świetnie sprawdzi się nawet u maluchów, które jeszcze zupełnie nie znają alfabetu ... historia, która przedstawiona jest na ilustracjach daje niepowtarzalną szansę na to, aby dziecko samo stworzyło jakąś opowieść ... dodało do tych ilustracji swoje emocje i słowa ... dodatkowym plusem jest fakt, iż za każdym razem można snuć inną opowieść ... może być wesoła lub smutna ... dramatyczna lub optymistyczna ... w zależności od tego jaki nastrój ma nasze dziecko danego dnia ... kiedy ta książka pojawiła się u mnie w domu byłam zachwycona, ponieważ bardzo byłam ciekawa jak sobie moja A. poradzi z takim kreatywnym "czytaniem" ... poradziła sobie śpiewająco ;-) ... jak zobaczyła ilustracje zareagowała: o swinki :-) ... niestety nie była jednak nimi zauroczona ... nie jest to jej ulubiona bajka a szkoda ... jak dla mnie te ilustracje okazały się za poważne dla maluchów ... intrygujące i na swój sposób piękne, ale zbyt dorosłe ... mimo wszystko polecam Przenosiny starszym dzieciom ... to dla nich fantastyczna alternatywa na spędzanie czasu wolnego ... a do tego można z nią poćwiczyć opowiadanie, myślenie przyczynowo-skutkowe i wzbogacić słownik wyrazów, którymi nasze pociechy operują ;-) :-) ... ta książka sprawdzi się również w gabinecie logopedycznym ;-) ...  poruszy wyobraźnię i uatrakcyjni zajęcia :-)  ... 







moja ocena książki [pomysłu] 5/5
moja ocena ilustracji 3/5 [dla dzieci jak dla mnie za dorosłe]
moja ocena okładki 4/5 [fajny pomysł z opakowaniem]




Dziękuję Wydawnictwu Zakamarki za możliwość przeczytania książki :-)