poniedziałek, 13 czerwca 2016

* wczoraj, dziś, jutro *


Sophia Loren "Wczoraj, dziś, jutro. Moje życie"
przełożyła Monika Woźniak
Wydawnictwo Literackie
rok wydania książki 2015
ISBN 978 83-08-05498-7

moja ocena książki 5/5
moja ocena okładki 5/5

"To fascynująca opowieść o sztuce cieszenia się każdą chwilą, o wielkim kinie i o prawdziwym szczęściu" Grażyna Torbicka "KOCHAM KINO TVP2"



...bardzo lubię czytać biografie... ...muszą to być jednak biografie te z wyższej półki... ...takie, które nie są zbiorem naiwnych sentencji tylko takie, które są dobrą literaturą... ...zastanawiałam się długo czy przeczytać wspomnienia Sophii Loren... ...bardzo zafascynowała mnie okładka i słowa Grażyny Torbickiej polecające książkę... ...kilka tygodni książka przeleżała u mnie na półce i nareszcie się zdecydowałam ;-) ... ...przeczytałam ją i nie żałuję tej decyzji... ..."Wczoraj, dziś, jutro. Moje życie" to piękna opowieść o życiu i sztuce... o umiejętności cieszenia się nawet najmniejszymi drobiazgami... o szczęściu, które trzeba najpierw odnaleźć w sobie, a potem dookoła siebie... o tym, że chwile są ulotne i trzeba w tym odnaleźć ich piękno... i oczywiście o wielkim kinie...
zdecydowanie polecam :-) :-)  






cytaty z książki:

"Przyjazdy i pożegnania to zawsze chwile szczególne, które rozbudzają pamięć, puszczają w ruch karuzelę wspomnień"

" "Zaufanie" to słowo klucz w moim słowniku. Z czasem nauczyłam się, że największym wyzwaniem w naszym zawodzie, a może nie tylko w naszym, jest przekształcenie cudzego zaufania w szacunek dla samego siebie"


"[...] w końcu z Rzymu przybył  inny specjalista z walizeczką z ciemnej skóry. Kiedy ją otworzył, aż podskoczyłam ze strachu. Mała zielona żabka patrzyła na mnie wyłupiastymi oczkami, równie przestraszona.

- A to po co?
Doktor, bynajmniej nie zmieszany, wstrzyknął żabce mój mocz.
- Jeśli padnie, to znaczy, że jest pani przy nadziei. [...] "

"[...] nie płacz nigdy za czymś, co nie może płakać za tobą."


"Śmierć jest tym gorsza, im bardziej zwyczajna. Jest coś głęboko nienormalnego w tym, że musimy pozwolić odejść osobom, które tak bardzo kochaliśmy. Próbujemy czepiać się drobiazgów, ale wiemy, że takie nie istnieją. I zostajemy sami, opuszczeni nawet przez słowa."