niedziela, 12 czerwca 2016

* Szału nie ma, jest rak *




"Szału nie ma, jest rak" z ks. Janem Kaczkowskim rozmawia Katarzyna Jabłońska
książka wydana w 2013 roku
Biblioteka "Więzi"
ISBN 978-83-62610-41-9

moja ocena książki 5/5 [bardzo porusza]
moja ocena okładki 5/5 [ na długo to zdjęcie zostaje z czytelnikiem]


..."Szału nie ma, jest rak" to druga książka księdza Jana Kaczkowskiego, którą przeczytałam...  ...pierwszą czytałam jeszcze, kiedy ksiądz Jan dzielnie walczył ze śmiertelną chorobą... drugą, kiedy go już wśród nas nie było... ...lektura tej drugiej książki była przez to głębsza i trudniejsza... ...towarzyszyło jej niedowierzanie i uczucie pustki po stracie kogoś dla nas ważnego... ...kogoś kogo ceniliśmy i po prostu lubiliśmy... ..."Szału nie ma, jest rak" to świetny wywiad z interesującym człowiekiem... ... to wywiad odważny i pouczający, zawierający mnóstwo ważnych myśli, które mogą się stać dla nas czytelników myślą przewodnią w życiu... ...zdecydowanie polecam... 








Cytaty, na które zwróciłam uwagę:

"...No i jeszcze te moje ulubione słowa Jezusa: "Cokolwiek uczyniliście jednemu z tych braci Moich najmniejszych, Mnieście uczynili" (Mt 25,40). Według mnie Jezus ma tu na myśli wszystko, co robimy, w każdym wymiarze naszego życia. I tam nie ma gwiazdki ani przypisu: w takiej a takiej sytuacji ta zasada nie obowiązuje. Uważam, że właśnie to jest prawdziwe chrześcijaństwo. Do tego wzywa Chrystus, który wisząc na krzyżu, wybaczył łotrowi. Nie ma wyjątków.[...] A jeśli to zrobimy, to już nigdy nie wolno nam nikogo lekceważyć, nigdy nie wolno nam nikim gardzić. Można się z drugim spierać, kłócić, nawet wkurzać na niego, ale nie wolno nim pogardzać.
- Nigdy? W żadnych okolicznościach? 
Pogarda to najgorsza z postaw w stosunku do drugiego człowieka. Bardzo mi są bliskie słowa piosenki śpiewanej przez Kaczmarskiego i Gintrowksiego do słów Modlitwy o wschodzie słońca Nataniela Tenenbauma to słynne: " Co postanowisz niech się ziści. / Niechaj się wola Twoja stanie./ Ale zbaw mnie od nienawiści./ Ocal mnie od pogardy, Panie". Pogarda oburza mnie na każdym polu."


"Tworzymy zespół, czyli jest między nami, jak to lubię nazywać, mięta pracownicza. Szanujemy pracę drugiego, zależy nam, żeby jak najlepiej służyć naszym pacjentom, i po prostu lubimy ze sobą być".



" [...]

- Na pianinie w holu-bawialni ustawione są trzy duże świece, które niekiedy płoną całą dobę. 
Taką świecę zapalamy, kiedy któryś z naszych pacjentów umiera. Nie sposób jej nie zauważyć, wchodząc w przestrzeń, gdzie przebywają chorzy. Ta świeca zapalana jest na cześć zmarłego, jest sygnałem, że znajdujemy się w obecności śmierci w miejscu, gdzie przede chwilą ktoś odszedł do wieczności. "

" W pierwszej części Dekalogu Kieślowskiego jest scena, w której mały chłopiec pyta  ciotkę, czym jest Bóg. Ona przytula chłopca do siebie i mówi: "Jest właśnie tym". W ten prosty sposób pokazuje dziecku, że Bóg jest Miłością."


"Ciepłe gesty okazują się bardzo przydatne także w najbardziej tragicznych momentach życia, kiedy nie mamy słów, żeby kogoś pocieszyć, albo ta druga osoba nie może nas usłyszeć. Jak chociażby wyrazić bliskość mamie, która jest nieprzytomna? Można tylko gładzić ją po ręku, nic nie mówić, tylko tym gestem i myślami wyrażać jej czułą bliskość."