wtorek, 7 czerwca 2016

* Klucz Sarah *



Tatiana de Rosnay "Klucz Sarah"
Wydawnictwo Albatros


moja ocena książki 5/5
moja ocena okładki 5/5


...odkąd zostałam mamą czytanie o okrucieństwie zadawanym dzieciom sprawia mi wręcz fizyczny ból... ...nie potrafię przejść wobec takich historii obojętnie... ...nie potrafię i chyba nie chcę... ...bo przecież taka emocjonalność jest jednym z wyznaczników naszego człowieczeństwa... 


...długo zastanawiałam się, co napisać po przeczytaniu tej książki... ...hmmm na pewno można stwierdzić, że  "Klucz Sarah" to niezwykle poruszająca powieść... ...ba nawet wstrząsająca... ...jednak nawet te słowa nie są wystarczająco mocne by ocenić opisany dramat małej dziewczynki...  ...jedno jest pewne - zdecydowanie nie można o tej książce zapomnieć... ...ma ona trochę niedociągnięć edytorskich i nie jest to  wielka literatura, ale pod względem emocjonalnym "miażdży" ona czytelnika... ...nie jest też literaturą faktu, jest beletrystyką opartą na autentycznych wydarzeniach, które rozgrywały się na terenie Francji w latach II wojny światowej... ...książki, które nie są materiałem dokumentalnym tylko zmyśloną historią a dotyczą takich ważnych tematów jak np. Holocaust zawsze budziły moje wątpliwości, jednak w tym przypadku autorce udała się rzecz niezwykła... ...prostym stylem, niewyszukanymi środkami stylistycznymi  porusza  nie tylko wyobraźnię, ale i wszystkie możliwe emocje w czytelniku, całą skalę uczuć...







Cytaty, które zostały ze mną na długo:
 "Bała się. pamiętała kilka cichych rozmów, podsłuchanych niedawno późno w nocy, kiedy rodzice myśleli, że już śpi. podkradła się wtedy do drzwi dużego pokoju i słuchała, patrząc przez niewielką szparę między deskami. Nerwowy głos ojca. Zaniepokojona twarz matki. [...] Ojciec szeptał, że nadchodzą ciężkie czasy, że będą musieli być dzielni i bardzo ostrożni. Używał dziwnych, nieznanych słów: "obozy", "aresztowania, masowe aresztowania", "obławy o świcie". Dziewczynka zastanawiała się, co one wszystkie znaczą. Ojciec powiedział cicho, że zagrożeni są jedynie mężczyźni, a nie kobiety i dzieci, więc co noc będzie się ukrywał w piwnicy"

" - Otwierać! Policja!
[...]
"Matka przyciągnęła dziewczynkę do siebie. Przez szlafrok czuć było, jak wali jej serce. Dziewczynka chciała odepchnąć matkę, chciała, aby jej matka wyprostowała się i spojrzała tym mężczyznom prosto w oczy, aby przestała się kulić ze strachu, aby powstrzymała serce, które łomotało jak u przestraszonego zwierzęcia. Chciała, aby jej matka była odważna.
- Mojego męża... nie ma w domu - wyjąkała matka. - Nie wiem gdzie jest. Nie wiem. Mężczyzna w beżowym płaszczu odepchnął je i wszedł do mieszkania.
- Niech się madame pospieszy. Macie dziesięć minut. Spakujcie parę ubrań. Tyle, aby wystarczyło na kilka dni.  Matka wciąż stała w miejscu. Patrzyła szeroko otwartymi oczami na policjanta stojącego na klatce, tyłem do drzwi. Wydawał się obojętny, znudzony. Położyła rękę na jego granatowym rękawie. - proszę pana, proszę... - zaczęła. Policjant obrócił się, strącając jej dłoń. obrzucił matkę i dziewczynkę zimnym, pozbawionym wyrazu spojrzeniem.
- Słyszała pani? Idzie pani z nami. Córka też. Proszę wykonywać polecenia!"

"Matka zaczęła szlochać, najpierw cicho, a potem coraz głośniej. Dziewczynka patrzyła na nią oszołomiona. Nigdy przez dziesięć lat życia nie widziała płaczącej matki. [...]"

"Widziała jak twarzyczka brata patrzy na nią z mroku. [...] -Boisz się ? - spytała cicho. W tej samej chwili mężczyźni zawołali ponaglająco. - Nie! - odpowiedział. - Nie boję się. Zamknij mnie tu. Nie znajdą mnie.
Zamykając drzwiczki, zasłoniła drobną białą twarz, po czym obróciła klucz w zamku i wsunęła go do kieszeni. Zamek był schowany ze mechanizmem udającym włącznik światła. Dostrzeżenie w boazerii konturów szafki było niemożliwe. Tak, tam będzie bezpieczny. była tego pewna. Dziewczynka wyszeptała jego imię i przyłożyła dłoń do drewna. - Wrócę po ciebie później. Obiecuję" [...]


...to tylko niektóre cytaty, które zostały ze mną po przeczytaniu tej książki... ...więcej nie cytuję, żeby za bardzo nie zdradzić jej treści... ...napiszę tylko, że nie można dalej czytać tej książki bez emocji... ...ta historia naprawdę wstrząsa i zostaje z nami na długo...