wtorek, 19 kwietnia 2016

* Krafftówna w krainie czarów *



...myślała, że ta książka mnie zaczaruje, ale niestety nic takiego się nie wydarzyło... ...szkoda... ...właściwie nie wiem dlaczego tak się stało... ...bo przecież sam pomysł z "Alicją w krainie czarów", który ma wpływ na kompozycję książki i sam tytuł był bardzo fajny... ...Remigiusz Grzela w rozmowie z Barbarą Krafftówną był taktowny, precyzyjny i fachowy... ...samo życie Barbary Krafftówny było pełne zaskakujących wydarzeń i intrygujących przygód... ... hmmm a jednak mimo tych oczywistych plusów książka mnie nie oczarowała... ...zabrakło magii... ...czytałam ją momentami z musu... ...właściwie nic mnie do tej książki nie przyciągało... ...a i jednak szata graficzna, która przyciąga uwagę na dłuższą metę nie podobała mi się ... ...trochę taka staroświecka....   








... ostatnio przy czytanie każdej książki towarzyszy mi moja ulubiona zakładka - sowa zrobiona na szydełku :-) :-) ... takie cuda można znaleźć na dawanda.pl :-) ... ...w tle ceramiczna kura... ...już zresztą kolejna ;-) kupiona niby jako ozdoba na Wielkanoc, ale ze względu na fascynację kurami mojej A. zostaje z nami przez cały rok ;-) :-) ... ...no i prezent od mamy mojego męża - mini bejtram, który na dniach zostanie ozdobiony ;-) :-) :-) ...