poniedziałek, 1 lutego 2016

*Gniew*


Okładka książki Gniew


...właśnie skończyłam czytać "Gniew" Miłoszewskiego... i tytułowe uczucie nie jest mi obce... jak tak można zakończyć powieść???? ... z jednej strony rewelacyjnie, z drugiej tak bardzo frustrująco... zdecydowanie jestem zła i narasta we mnie gniew ;-) ... tak bym chciała wiedzieć, co się dokładnie wydarzyło... ... jak to widzi sam autor... ...nie lubię takich niedomówień... za to chyba coraz bardziej lubię czytać kryminały... zawsze ten gatunek literatury omijałam szerokim łukiem, ale może niepotrzebnie... ... jestem pod ogromnym wrażeniem książki Zygmunta Miłoszewskiego... a o mały włos nawet bym po nią nie sięgnęła... ...wypożyczyłam ją z biblioteki dla mojej mamy, bo bardzo chciała ją przeczytać, ale niestety nie spodobała się jej... po miażdżącej ocenie jakoś nie śpieszyłam się z lekturą... jednak gdybym tej książki nie przeczytała zrobiłabym ogromny błąd, bo zdecydowanie warto... jest to wręcz rewelacyjna powieść kryminalna, w której  zaskakująco zmienione są reguły gry... ...świetne opisy, bardzo dobre dialogi, niezłe poczucie humoru, charyzmatyczny główny bohater, zaskakujące zwroty akcji... ...czyta się ją jednym tchem... ... zdecydowanie polecam...