środa, 30 grudnia 2015

*Szczęście w cichą noc*

Okładka książki Szczęście w cichą noc

...tak bardzo chciałam przeczytać "Szczęście w cichą noc" tuż przed Świętami... w tamtym roku za późno sobie o tej książce przypomniałam, ale w tym roku już dopilnowałam terminów... ...wydawało mi się, że to będzie idealna lektura na relaks... ...ta urzekająca okładka... wspomnienie poprzednich książek Anny Ficner - Ogonowskiej, które wprowadzały w taki sielski nastrój... ... no i niestety nic bardziej mylnego... ... ta książka bardziej mnie drażniła swoją infantylnością i naciąganą magią Świąt niż dawała ukojenie i wprowadzała w świąteczny nastrój... ...duże rozczarowanie... ... raczej nie polecam...