niedziela, 8 listopada 2015

*Dziewczyny z Syberii*





"Dziewczyny z Syberii" ... "Tragedia każdej z nich zaczęła się podobnie: walenie kolbami w drzwi, parę chwil na spakowanie rzeczy, rozpacz, wagony bydlęce. Tysiące kilometrów podróży w nieznane." Nieważne było ile miało się lat... Nieważne czy było się nastolatką, młodą kobietą, staruszką, czy dzieckiem... Wyrok losu zapadł... Trzeba było zmierzyć się z brutalną rzeczywistością... "Na Syberii czekały je niewolnicza praca, walka o życie swoje i bliskich, głód, choroby i straszliwe mrozy"... cierpienie, ból, brak nadziei i śmierć, która zbierała straszliwe żniwo... "Gdyby Bóg zechciał wskrzesić wszystkich więźniów łagrów, to w całej Rosji podniosłaby się ziemia"... One jednak próbowały walczyć... Chciały być silne i były silne... Chciały żyć, przetrać to piekło i wrócić do normalnego życia... "Siła charakteru, więzi rodzinne, wiara, a czasem niespodziewana łagrowa miłość pozwoliły kobietom przetrwać na nieludzkiej ziemi. Doświadczyły niewyobrażalnego cierpienia, jednak nic nie było w stanie ich złamać"... Wielu z nich udało się przeżyć i wrócić z tej nieludzkiej ziemi... Okazały niezwykły hart ducha i siłę charakteru... Były naprawdę niezłomne w swoim codziennym heroizmie...