sobota, 7 lutego 2015

*Zacisze Gosi*







...Nie wiem dlaczego za każdym razem będąc w bibliotece decyduję się na wypożyczenie kolejnej książki Katarzyny Michalak... Z jednej strony z wielką ciekawością i pogodą ducha sięgam po lekturę, a z drugiej, kiedy już ją czytam momentami jestem poirytowana przewidywalnością i naiwnością... Trochę tak, jak w dawnych lekturach dla pensjonarek... Koniec końców jednak na zimowe wieczory jest to książka, którą czyta się szybko i przyjemnie...